Elżbieta pyta: Czego Biblia uczy na temat oddawania dziesięciny? Czy chrześcijanie muszą dzisiaj płacić dziesięcinę?
W Starym Testamencie Bóg ustanowił rodzaj daniny, który nazywamy "dziesięciną":
(30) Każda dziesięcina z płodów ziemi, czy to z wysianego ziarna, czy drzew owocowych, należy do PANA. Jest rzeczą poświęconą dla PANA. (31) Gdyby ktoś chciał wykupić część swojej dziesięciny, to do ceny ogólnej będzie musiał dołożyć jedną piątą jej wartości. (32) Każda dziesięcina z bydła lub trzody, czyli każde co dziesiąte zwierzę, które przechodzi pod laską pasterza, będzie poświęcone dla PANA. (33) Nie należy ich sortować na ładne i wybrakowane ani ich zamieniać. Gdyby ktoś dokonał takiej zamiany, to obydwa zwierzęta będą poświęcone i nie będzie ich można wykupić»”. (Kapłańska 27,30-33)
Oddawanie dziesięciny miało zasadniczo trzy cele: wspieranie ubogich, zapewnienie utrzymania lewitom oraz pogłębienie więzi z Bogiem. Omówmy sobie te cele bardziej szczegółowo:
1. Wsparcie ubogich
Raz na trzy lata należało złożyć dziesięcinę poprzez przekazanie jałmużny ubogim:
(28) Przy końcu trzeciego roku przyniesiesz dziesięcinę ze zbiorów tego roku i złożysz ją w swoich miastach. (29) Wtedy przyjdzie lewita, który nie ma części ani dziedzictwa z tobą, oraz cudzoziemiec, sierota i wdowa, którzy mieszkają w twoich miastach, i będą mogli najeść się do syta, a PAN , twój Bóg, będzie ci błogosławił w każdej pracy, której się podejmiesz. (Wyjścia 14,28-29)
Jak widać, beneficjentami tej daniny byli lewici, którzy nie posiadali ziemi uprawnej, imigranci, sieroty oraz wdowy. Ten rodzaj dziesięciny był składany raz na trzy lata.
2. Wynagrodzenie dla Lewitów za służbę
Drugim rodzajem dziesięciny była wypłata wynagrodzenia Lewitom za ich służbę świątynną:
(21) W zamian za służbę, którą lewici pełnią w Namiocie Spotkania, oddaję im jako dziedzictwo wszystkie dziesięciny składane przez Izraelitów. (Liczb 18,21)
3. Budowanie więzi z Bogiem
Trzeci rodzaj dziesięciny to uroczysty posiłek, który każdy Żyd spożywał w czasie swojej corocznej pielgrzymki do Jerozolimy:
(22) Złożysz dziesięcinę z plonu każdego zasiewu, z tego, czym każdego roku obrodzi twoje pole. (23) Dziesięcinę ze zboża, moszczu, oliwy, pierworodnych z bydła i trzody będziesz spożywał przed PANEM , twoim Bogiem, na tym miejscu, które On wybierze na mieszkanie dla swojego imienia, abyś na zawsze nauczył się bojaźni wobec PANA, twojego Boga. (Powtórzonego Prawa 14,22-23)
Dziesięcina ta nie była zatem oddawana komukolwiek, ale spożywana przez tego samego człowieka, na którym ciążył obowiązek jej złożenia.
Wszystkie powyższe dziesięciny stanowiły obciążenie w wysokości kilkunastu procent zebranych w ciągu roku plonów.
Gdyby przyjąć, że nakaz składania dziesięcin obowiązuje do dziś, pobożny Żyd mógłby spełnić swój obowiązek jedynie w formie datku dla ubogich. Z powodu upadku kultu świątynnego w Jerozolimie, nie ma już Lewitów pełniących swoją służbę przy ołtarzu, ustał też ruch pielgrzymkowy do Jerozolimy.
Kościół nie kontynuuje tradycji świątynnych. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że świątynia prawie 2 tysiące lat temu została zburzona. Głównym powodem odejścia od kultu świątynnego jest brak potrzeby jego sprawowania. Odkąd bowiem doskonały kapłan, Jezus Chrystus, złożył raz na zawsze doskonałą ofiarę, każda próba uzupełnienia tej jednej, doskonałej ofiary, byłaby świętokradztwem. Mówi o tym Apostoł w Liście do Hebrajczyków:
(27) Nie musi On codziennie, jak dawni najwyżsi kapłani, składać ofiary najpierw za własne grzechy, a potem za grzechy ludu. Uczynił to bowiem raz na zawsze, samego siebie składając w ofierze. (Hebrajczyków 7,27)
Z tego powodu natchnieni przez Ducha Świętego apostołowie ustalili na synodzie w Jerozolimie, że chrześcijan nie obowiązują już nakazy kultowe Starego Testamentu:
(28) Duch Święty i my postanowiliśmy nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz rzeczy koniecznych: (29) Powstrzymajcie się od pokarmów złożonych na ofiarę bożkom, od krwi, od jedzenia mięsa z uduszonych zwierząt oraz od nierządu. Jeżeli będziecie unikać tego wszystkiego, dobrze uczynicie. Bądźcie zdrowi! (Dzieje 15,28-29)
Jak widać, spór o to, w jakim zakresie chrześcijanie nawróceni z pogaństwa mają przestrzegać Prawo Mojżeszowe, zakończył się werdyktem zwalniającym uczniów Chrystusa z obowiązku płacenia dziesięcin, obrzezywania się itp. Chrześcijanie mieli unikać jedynie zachowań szczególnie gorszących Żydów, gdyż zachowania te mogłby stać się zarzewiem konfliktów w zgromadzeniach wieloetnicznych.
Również nie można powiedzieć, aby współcześni starsi (biskupi) oraz diakoni ustanowieni po zborach mieli być traktowani jako następcy Lewitów. Nie ma nic złego, gdy ktoś ze szczerych pobudek postanawia wesprzeć materialnie któregoś z braci w wierze, lecz z pewnością nikt dziś nie ma takiego obowiązku. Dlatego też Apostoł Paweł pouczył starszych w Efezie:
(33) Nigdy nie pragnąłem niczyjego srebra, złota ani ubrania. (34) Sami wiecie, że własnymi rękami zarabiałem na utrzymanie moje i moich towarzyszy. (35) Ciągle dawałem wam przykład, że trzeba stale się trudzić, by wspierać słabych, pamiętając o nauce Pana Jezusa, który powiedział: «Szczęście polega bardziej na dawaniu niż na braniu»”. (Dzieje 20,33-35)
Naturalnie ofiarność jest czymś dobrym i podoba się Bogu. Współcześnie Bóg jednak nie wyznaczył nam konkretnego procentu naszych dochodów, który winniśmy przekazywać na określone cele. Jeśli zatem ktoś postanowi np. wspierać ubogich, winien przyjąć zasadę, że zobowiązany jest podzielić się z potrzebującym taką kwotą, jaką sam sobie postanowi w sercu:
(6) Pamiętajcie o tym, że kto skąpo sieje, ten i skąpe zbierze plony, a kto hojnie sieje, ten zbierze plony obfite. (7) Niech każdy postąpi zgodnie z tym, co postanowił w sercu. Niech nie postępuje ze smutkiem ani pod przymusem, bo Bóg miłuje radosnego dawcę. (8) Bóg ma moc obdarzyć was obficie wszelką łaską, abyście zawsze mieli wszystkiego pod dostatkiem i byli bogaci we wszelkie dobre uczynki. (2 Koryntian 9,6-8)
Tak więc składanie dziesięcin pod przymusem nie tylko nie jest obowiązkowe, lecz byłoby sprzeniewierzeniem się powyższemu przykazaniu!
Reasumując, płacenie dziesięcin nie jest obowiązkiem chrześcijan. Fakt ten nie wyklucza jednak możliwości wspierania dobrych dzieł przez chrześcijan. Wszelkie datki muszą być jednak dobrowolne i wypływać z potrzeby serca.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
sobota, 30 czerwca 2018
piątek, 22 czerwca 2018
Psalmy złorzeczące
Pytanie: Czy można tak samo jak psalmista w Psalmie 109 prosić Boga, żeby upokorzył, osądził i ukarał naszych wrogów?
Część psalmów Starego Testamentu nazywamy psalmami złorzeczącymi. Zawierają one prośbę o ukaranie czy wręcz zniszczenie wrogów. Psalmy te nastręczają trudności w interpretacji, ponieważ ich przesłanie stoi w opozycji do nauczania Pana Jezusa, który nakazywał wyświadczanie dobra tym, którzy nas krzywdzą (Mt 5,44; Łk 6,27-29; Rz 12,14.17.20n).
Należy jednak pamiętać, że cały Stary Testament, w tym i Psalmy, jest proroctwem dotyczącym planu zbawienia, który przygotował Bóg. A zatem księgi Starego Testamentu to nie tyle zbiór historii i modlitw, co drogowskaz wskazujący na i prowadzący do Jezusa.
Również Psalm 109 jest proroctwem o Jezusie, a nie wzorem osobistej modlitwy dla każdego chrześcijanina. Psalm ten można odmawiać tylko wówczas, gdy ma się tego świadomość. Wówczas w modlitwie nie będzie wyrażał on osobistej prośby o zniszczenie wrogów, ale będzie służył jako materiał do kontemplacji męki Pańskiej.
W taki właśnie sposób Psalm 109 rozumieli apostołowie. Świadczy o tym wydarzanie opisane w 1 rozdziale Dziejów Apostolskich:
Wtedy Piotr stanął wśród braci, a zebrało się tam około stu dwudziestu osób, i powiedział: „Bracia! Musiało się wypełnić to, co Duch Święty zapowiedział w Piśmie przez Dawida o Judaszu. Przewodził on tym, którzy uwięzili Jezusa, chociaż należał do nas i miał udział w tym samym posługiwaniu. On to kupił kawałek ziemi za pieniądze nieuczciwie zdobyte. Spadł jednak głową na dół, rozpękł się i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Dowiedzieli się o tym wszyscy mieszkańcy Jeruzalem i dlatego tę ziemię nazwano w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Ziemia Krwi. W Księdze Psalmów czytamy bowiem: "Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie zamieszkuje, a urząd jego niech przejmie kto inny."
Są wśród nas tacy, którzy nam towarzyszyli przez cały czas, gdy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, gdy został zabrany spośród nas do nieba. Trzeba więc, aby jeden z nich stał się razem z nami świadkiem Jego Zmartwychwstania”. Przedstawili dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się modlili: „Panie, Ty znasz serca wszystkich. Wskaż, którego z tych dwóch wybrałeś. Niech zajmie miejsce Judasza, który porzucił apostolską służbę i odszedł na właściwe sobie miejsce”. Rozdali im więc losy. A los padł na Macieja. I dołączono go do grona jedenastu apostołów. (Dzieje 1,15-26)
Tekst, który cytuje Apostoł Piotr to nic innego, jak właśnie fragment Psalmu 109. Słowa "Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie zamieszkuje, a urząd jego niech przejmie kto inny" są w tym przypadku traktowane jako przepowiednia o tym, co stanie się z Judaszem oraz jak należy postąpić po jego śmierci.
Tak więc zgodnie z Pismem Świętym chrześcijanie nie mogą złorzeczyć swoim wrogom, ani prosić, by Bóg ich ukarał czy upokorzył. Aby lepiej zrozumieć ten temat, polecam Ci wysłuchanie tego wykładu:
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
niedziela, 10 czerwca 2018
Czy chrześcijanin może wypić lampkę wina lub jedno piwo?
Julita zadaje pytanie: Czy chrześcijanin może wypić lampkę wina lub jedno piwo, czyli nie dużą ilość alkoholu?
Z pewnością z alkoholem jest pewien problem. Stał się on przyczyną wielu ludzkich nieszczęść i rodzinnych tragedii. Dlatego Pismo Święte nas uczula następującymi słowami:
Nie upijajcie się winem, przez co dochodzi do rozwiązłości, lecz napełniajcie się Duchem. (Efezjan 5,18)
Picie alkoholu w dużych ilościach, to znaczy w takich, które wpływają na naszą świadomość (upijanie się) jest przez Słowo Boże zakazane. Picie alkoholu jest grzechem, jeśli czynimy z niego niewłaściwy użytek. Sam w sobie jednak nie jest ani dobry, ani zły. Przypomnijmy sobie, że pierwszym cudem, jaki uczynił Pan Jezus, była zamiana wody w wino:
Gdy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. Jezus odpowiedział: „Kobieto, czy to należy do Mnie lub do ciebie? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Jego Matka zwróciła się do służących: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. A znajdowało się tam sześć kamiennych naczyń na wodę, które służyły do żydowskich obmyć rytualnych. Każde z nich mieściło po dwie lub trzy miary. Jezus polecił usługującym: „Napełnijcie naczynia wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Następnie powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście przewodniczącemu uczty”. I zanieśli. Skoro przewodniczący uczty skosztował wody przemienionej w wino, a nie wiedział, skąd było – służący natomiast, którzy zaczerpnęli wodę, wiedzieli – poprosił pana młodego i rzekł mu: „Każdy podaje najpierw dobre wino, a gdy goście sobie podpiją, gorsze. Ty przechowałeś dobre wino aż dotąd”. (Jana 2,3-10)
Skoro Pan Jezus dopomógł młodej parze w pozyskaniu wina na ucztę weselną, z całą pewnością ani wytwarzanie, ani sprzedaż, ani spożywanie wina w umiarkowanych ilościach nie może być grzechem.
Zawsze jednak winniśmy baczyć na dobro drugiego człowieka. Otóż samo spożywanie alkoholu w niewielkich ilościach nie jest grzechem, może się jednak grzechem stać, jeśli nie będziemy zważać na sumienia innych:
Pokarm jednak nie zbliża nas do Boga. Nie jedząc go, nie staniemy się słabsi, a spożywanie go nie wzmacnia nas. Uważajcie jednak, by wasza wolność nie stała się powodem potknięcia dla słabszych. Jeśli bowiem ktoś zobaczy ciebie mającego wiedzę, że zjadasz pokarmy ofiarowane bożkom, to czy sumienie tego, który jest słabszy, nie zezwoli mu na spożywanie pokarmów składanych bożkom? W ten sposób twoja wiedza zgubi słabego brata, za którego umarł Chrystus. Tak to, grzesząc przeciwko braciom i wykrzywiając ich wątpliwe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm przyczynia się do upadku mojego brata, nigdy nie będę jadł mięsa, by nie stać się dla mojego brata powodem upadku. (1 Koryntian 8,8-13)
Powyższy fragment wypowiedzi Apostoła Pawła dotyczy wprawdzie mięsa, a nie alkoholu, ale sytuacja jest analogiczna. Otóż z oczywistych powodów jedzenie mięsa nie jest ani dobre, ani złe, ale może stać się grzechem, jeśli będziemy je ostentacyjnie spożywać wśród osób, dla których taki czyn jest czymś niedopuszczalnym. Dlatego Apostoł pisze: "Jeżeli więc pokarm przyczynia się do upadku mojego brata, nigdy nie będę jadł mięsa."
Dlatego wyrazem miłości i roztropności będzie powstrzymanie się przed publicznym spożywaniem nawet niewielkich ilości alkoholu w środowisku, w którym taki czyn może doprowadzić do czyjegoś upadku. Źle się stanie, jeśli chrześcijanin zaprosi na obiad alkoholika zmagającego się ze swoim nałogiem, a na stole postawi butelkę wina. Niewłaściwe byłoby też, gdyby misjonarz głoszący Ewangelię w pewnym rejonach Rosji, szczególnie dotkniętych problemem alkoholizmu, regularnie przesiadywał w miejscowym barze.
Tak więc ostateczna odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie brzmi: spożywanie niewielkich ilości alkoholu nie jest grzechem, pod warunkiem, że: (1) wypity alkohol nie wprowadzi nas w stan upojenia oraz (2) nie stanie się on przyczyną upadku innych ludzi.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Z pewnością z alkoholem jest pewien problem. Stał się on przyczyną wielu ludzkich nieszczęść i rodzinnych tragedii. Dlatego Pismo Święte nas uczula następującymi słowami:
Nie upijajcie się winem, przez co dochodzi do rozwiązłości, lecz napełniajcie się Duchem. (Efezjan 5,18)
Picie alkoholu w dużych ilościach, to znaczy w takich, które wpływają na naszą świadomość (upijanie się) jest przez Słowo Boże zakazane. Picie alkoholu jest grzechem, jeśli czynimy z niego niewłaściwy użytek. Sam w sobie jednak nie jest ani dobry, ani zły. Przypomnijmy sobie, że pierwszym cudem, jaki uczynił Pan Jezus, była zamiana wody w wino:
Gdy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. Jezus odpowiedział: „Kobieto, czy to należy do Mnie lub do ciebie? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Jego Matka zwróciła się do służących: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. A znajdowało się tam sześć kamiennych naczyń na wodę, które służyły do żydowskich obmyć rytualnych. Każde z nich mieściło po dwie lub trzy miary. Jezus polecił usługującym: „Napełnijcie naczynia wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Następnie powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście przewodniczącemu uczty”. I zanieśli. Skoro przewodniczący uczty skosztował wody przemienionej w wino, a nie wiedział, skąd było – służący natomiast, którzy zaczerpnęli wodę, wiedzieli – poprosił pana młodego i rzekł mu: „Każdy podaje najpierw dobre wino, a gdy goście sobie podpiją, gorsze. Ty przechowałeś dobre wino aż dotąd”. (Jana 2,3-10)
Skoro Pan Jezus dopomógł młodej parze w pozyskaniu wina na ucztę weselną, z całą pewnością ani wytwarzanie, ani sprzedaż, ani spożywanie wina w umiarkowanych ilościach nie może być grzechem.
Zawsze jednak winniśmy baczyć na dobro drugiego człowieka. Otóż samo spożywanie alkoholu w niewielkich ilościach nie jest grzechem, może się jednak grzechem stać, jeśli nie będziemy zważać na sumienia innych:
Pokarm jednak nie zbliża nas do Boga. Nie jedząc go, nie staniemy się słabsi, a spożywanie go nie wzmacnia nas. Uważajcie jednak, by wasza wolność nie stała się powodem potknięcia dla słabszych. Jeśli bowiem ktoś zobaczy ciebie mającego wiedzę, że zjadasz pokarmy ofiarowane bożkom, to czy sumienie tego, który jest słabszy, nie zezwoli mu na spożywanie pokarmów składanych bożkom? W ten sposób twoja wiedza zgubi słabego brata, za którego umarł Chrystus. Tak to, grzesząc przeciwko braciom i wykrzywiając ich wątpliwe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm przyczynia się do upadku mojego brata, nigdy nie będę jadł mięsa, by nie stać się dla mojego brata powodem upadku. (1 Koryntian 8,8-13)
Powyższy fragment wypowiedzi Apostoła Pawła dotyczy wprawdzie mięsa, a nie alkoholu, ale sytuacja jest analogiczna. Otóż z oczywistych powodów jedzenie mięsa nie jest ani dobre, ani złe, ale może stać się grzechem, jeśli będziemy je ostentacyjnie spożywać wśród osób, dla których taki czyn jest czymś niedopuszczalnym. Dlatego Apostoł pisze: "Jeżeli więc pokarm przyczynia się do upadku mojego brata, nigdy nie będę jadł mięsa."
Dlatego wyrazem miłości i roztropności będzie powstrzymanie się przed publicznym spożywaniem nawet niewielkich ilości alkoholu w środowisku, w którym taki czyn może doprowadzić do czyjegoś upadku. Źle się stanie, jeśli chrześcijanin zaprosi na obiad alkoholika zmagającego się ze swoim nałogiem, a na stole postawi butelkę wina. Niewłaściwe byłoby też, gdyby misjonarz głoszący Ewangelię w pewnym rejonach Rosji, szczególnie dotkniętych problemem alkoholizmu, regularnie przesiadywał w miejscowym barze.
Tak więc ostateczna odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie brzmi: spożywanie niewielkich ilości alkoholu nie jest grzechem, pod warunkiem, że: (1) wypity alkohol nie wprowadzi nas w stan upojenia oraz (2) nie stanie się on przyczyną upadku innych ludzi.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
wtorek, 5 czerwca 2018
Czym jest łaska Boża i jak ją otrzymać?
Dostaliśmy następujące pytanie: Co to jest łaska Boża? Jak otrzymać "łaskę za łaską"? (Jana 1:16)
W Ewangelii według Jana czytamy:
Z Jego pełni otrzymaliśmy wszyscy łaskę zamiast łaski. (Jana 1,16)
W innych przekładach czytamy o "łasce za łaską". W każdym razie chodzi o wielką obfitość, bezmiar łaski. Co więcej, ową obfitość łaski otrzymali wszyscy ludzie. Jan pisze bowiem wyraźnie: "otrzymaliśmy wszyscy".
Zadajmy sobie jednak pytanie, czym jest łaska?
Otóż Słownik Języka Polskiego definiuje łaskę jako "przychylność". Np. zgodnie z konstytucją prezydent ma tzw. prawo łaski, to znaczy może okazać swoją przychylność, choć nie ma takiego obowiązku. W tym przypadku okazanie przychylności polega na uwolnieniu przestępcy z obowiązku odbycia kary. W takim też sensie słowo to jest używane w Biblii. Łaska to przychylność Boga, na którą nie zasłużyliśmy, wyrażająca się w tym, że Bóg chce uwolnić nas od konsekwencji popełnionych przez nas przestępstw przeciwko Prawu Bożemu, czyli od grzechów.
Pismo Święte mówi, że każdy człowiek jest winny przed Bogiem:
Stwierdziliśmy przecież wcześniej, że wszyscy, zarówno Żydzi, jak i Grecy, pozostają w grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma takiego, który by szukał Boga. Wszyscy zbłądzili, wszyscy okazali się przewrotni, nie ma takiego, kto postępowałby godziwie, nie ma ani jednego. (Rzymian 3,9-12)
Bóg, który jest sprawiedliwy i miłuje dobro, sprzeciwia się temu stanowi:
Natomiast gniew Boga z nieba objawia się przeciw wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości tych ludzi, którzy niesprawiedliwością krępują prawdę. (Rzymian 1,18)
Skoro Bóg nie może pozostawić żadnego przestępstwa bez należytej kary, wówczas wobec faktu, że wszyscy zgrzeszyli, każdy człowiek, bez wyjątku, zostałby potępiony. Aby do tego nie dopuścić, a jednocześnie nie sprzeniewierzyć się ustanowionej przez siebie sprawiedliwości, Bóg postanowił wymierzyć karę swojemu Synowi, natomiast nas zwolnić z konieczności jej odbywania:
Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne. (Jana 3,16)
I na tym właśnie polega Jego łaska względem ludzi. Bóg nie musiał przecież tego robić, ale z własnej woli postanowił okazać nam przychylność, na którą nikt z nas nie zasłużył. Podobnie jak akt ułaskawienia przez prezydenta, również Bożą łaskę należy przyjąć. W jaki sposób? Przyjąć ją można poprzez uwierzenie w Pana Jezusa i podporządkowanie się mu jako Panu:
Bo jeśli wyznasz ustami, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu, że Bóg wskrzesił Go z martwych, będziesz zbawiony. (Rzymian 10,9)
Należy podkreślić, że wszyscy ludzie, którzy trafią do nieba, znajdą się nim tylko dzięki łasce Bożej, czyli dzięki przychylności Boga oraz temu, że Pan Jezus dobrowolnie poddał się karze zamiast nas. Uczynki żadnego z ludzi nie są bowiem na tyle dobre, aby człowiek ów mógł zasłużyć na niebo i nie potrzebować łaski Boga:
Wszyscy przecież zgrzeszyli i zostali pozbawieni chwały Boga, a usprawiedliwienia dostępują darmo, dzięki Jego łasce, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie. Bóg uczynił Go ołtarzem przebłagania. Przez wiarę, w Jego krwi objawił swoją sprawiedliwość, aby odpuścić grzechy popełnione uprzednio w czasie cierpliwości Bożej. Również w obecnym czasie objawia swoją sprawiedliwość, ponieważ jest sprawiedliwy i usprawiedliwia wszystkich wierzących w Jezusa.
Gdzie więc powód do chlubienia się? Został usunięty. Przez jakie Prawo? Czy przez Prawo uczynków? Nie! Przez Prawo wiary. Bo uważamy, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia przez wiarę, a nie przez wypełnianie nakazów Prawa. (Rzymian 3,23-28)
Łaska Boża, czyli niezasłużona przychylność Boga względem człowieka, może się też przejawiać w pewnych darach udzielonych człowiekowi, np. zdrowiu, zamożności, szczęśliwej rodzinie. W powyższym artykule skupiliśmy się jednak na omówienie kwestii łaski w kontekście zbawienia.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
W Ewangelii według Jana czytamy:
Z Jego pełni otrzymaliśmy wszyscy łaskę zamiast łaski. (Jana 1,16)
W innych przekładach czytamy o "łasce za łaską". W każdym razie chodzi o wielką obfitość, bezmiar łaski. Co więcej, ową obfitość łaski otrzymali wszyscy ludzie. Jan pisze bowiem wyraźnie: "otrzymaliśmy wszyscy".
Zadajmy sobie jednak pytanie, czym jest łaska?
Otóż Słownik Języka Polskiego definiuje łaskę jako "przychylność". Np. zgodnie z konstytucją prezydent ma tzw. prawo łaski, to znaczy może okazać swoją przychylność, choć nie ma takiego obowiązku. W tym przypadku okazanie przychylności polega na uwolnieniu przestępcy z obowiązku odbycia kary. W takim też sensie słowo to jest używane w Biblii. Łaska to przychylność Boga, na którą nie zasłużyliśmy, wyrażająca się w tym, że Bóg chce uwolnić nas od konsekwencji popełnionych przez nas przestępstw przeciwko Prawu Bożemu, czyli od grzechów.
Pismo Święte mówi, że każdy człowiek jest winny przed Bogiem:
Stwierdziliśmy przecież wcześniej, że wszyscy, zarówno Żydzi, jak i Grecy, pozostają w grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma takiego, który by szukał Boga. Wszyscy zbłądzili, wszyscy okazali się przewrotni, nie ma takiego, kto postępowałby godziwie, nie ma ani jednego. (Rzymian 3,9-12)
Bóg, który jest sprawiedliwy i miłuje dobro, sprzeciwia się temu stanowi:
Natomiast gniew Boga z nieba objawia się przeciw wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości tych ludzi, którzy niesprawiedliwością krępują prawdę. (Rzymian 1,18)
Skoro Bóg nie może pozostawić żadnego przestępstwa bez należytej kary, wówczas wobec faktu, że wszyscy zgrzeszyli, każdy człowiek, bez wyjątku, zostałby potępiony. Aby do tego nie dopuścić, a jednocześnie nie sprzeniewierzyć się ustanowionej przez siebie sprawiedliwości, Bóg postanowił wymierzyć karę swojemu Synowi, natomiast nas zwolnić z konieczności jej odbywania:
Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne. (Jana 3,16)
I na tym właśnie polega Jego łaska względem ludzi. Bóg nie musiał przecież tego robić, ale z własnej woli postanowił okazać nam przychylność, na którą nikt z nas nie zasłużył. Podobnie jak akt ułaskawienia przez prezydenta, również Bożą łaskę należy przyjąć. W jaki sposób? Przyjąć ją można poprzez uwierzenie w Pana Jezusa i podporządkowanie się mu jako Panu:
Bo jeśli wyznasz ustami, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu, że Bóg wskrzesił Go z martwych, będziesz zbawiony. (Rzymian 10,9)
Należy podkreślić, że wszyscy ludzie, którzy trafią do nieba, znajdą się nim tylko dzięki łasce Bożej, czyli dzięki przychylności Boga oraz temu, że Pan Jezus dobrowolnie poddał się karze zamiast nas. Uczynki żadnego z ludzi nie są bowiem na tyle dobre, aby człowiek ów mógł zasłużyć na niebo i nie potrzebować łaski Boga:
Wszyscy przecież zgrzeszyli i zostali pozbawieni chwały Boga, a usprawiedliwienia dostępują darmo, dzięki Jego łasce, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie. Bóg uczynił Go ołtarzem przebłagania. Przez wiarę, w Jego krwi objawił swoją sprawiedliwość, aby odpuścić grzechy popełnione uprzednio w czasie cierpliwości Bożej. Również w obecnym czasie objawia swoją sprawiedliwość, ponieważ jest sprawiedliwy i usprawiedliwia wszystkich wierzących w Jezusa.
Gdzie więc powód do chlubienia się? Został usunięty. Przez jakie Prawo? Czy przez Prawo uczynków? Nie! Przez Prawo wiary. Bo uważamy, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia przez wiarę, a nie przez wypełnianie nakazów Prawa. (Rzymian 3,23-28)
Łaska Boża, czyli niezasłużona przychylność Boga względem człowieka, może się też przejawiać w pewnych darach udzielonych człowiekowi, np. zdrowiu, zamożności, szczęśliwej rodzinie. W powyższym artykule skupiliśmy się jednak na omówienie kwestii łaski w kontekście zbawienia.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
poniedziałek, 21 maja 2018
Czy Archanioł Michał z Księgi Daniela to Jezus?
Pytanie: Kim jest Archanioł Michał, o którym jest napisane w Księdze Daniela? Czy jest to Jezus, jak nauczają świadkowie Jehowy?
Kim jest Archanioł Michał? W Biblii wymieniony jest jedynie kilka razy. Jest nazwany Wielkim Księciem Aniołów, Księciem Aniołów bądź Archaniołem. Można przypuszczać, że tytuł jest związany z Jego rangą w hierarchii anielskiej. Najobszerniejszy obraz Michała podaje księga Daniela.
Daniel 12, 1-4: "W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza".
Na podstawie tego jednego fragmentu można wysnuć wniosek, że Michał związany z końcem świata jest Chrystusem. Jest to jednak bardzo daleko idący wniosek, nie wynikający z kontekstu a jedynie z umiejscowienia „w zestawie” Michała i czasów ostatecznych. Znając Ewangelię, resztę można dopowiedzieć samemu.
Daniel 10,4-21: "Dnia dwudziestego czwartego pierwszego miesiąca, gdy znajdowałem się nad brzegiem Wielkiej Rzeki, <to jest nad Tygrysem>, podniosłem oczy i patrzałem: Oto [stał] pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, a ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu. Ja, Daniel, oglądałem tylko sam widzenie, a ludzie, którzy byli ze mną, nie oglądali widzenia, ogarnęło ich jednak wielkie przerażenie, tak że uciekli, by się ukryć. Tylko ja sam pozostałem, by oglądać to wielkie widzenie, lecz nie miałem siły, zmieniłem się na twarzy, [opuściła mnie moc]. Wtedy usłyszałem dźwięk jego słów, i na dźwięk jego słów upadłem oszołomiony twarzą ku ziemi. Ale oto dotknęła mnie ręka i wprawiła w drżenie moje kolana i dłonie moich rąk. I rzekł do mnie: "Danielu, mężu umiłowany! Uważaj na słowa, które mówię, i wstań, ponieważ teraz wysłano mnie do ciebie". Gdy on mówił do mnie te słowa, drżąc powstałem. Powiedział więc do mnie: "Nie bój się, Danielu! Od pierwszego bowiem dnia, kiedy starałeś się usilnie zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów. Przyszedłem, by udzielić ci zrozumienia tego, co spotka twój naród przy końcu dni; bo to widzenie odnosi się do tych dni". Gdy on jeszcze mówił do mnie te słowa, padłem twarzą ku ziemi i oniemiałem. A oto jakby postać ludzka dotknęła moich warg. Otworzyłem więc usta i mówiłem do tego, który stał przede mną: "Panie mój, od tego widzenia ogarnęły mnie boleści i opadłem z sił. Jakże więc może taki sługa mojego pana mówić tu z panem moim, skoro nie ma teraz siły i oddech we mnie ustaje?" Powtórnie dotknął mnie ten, który podobny był do człowieka, umacniając mnie. Potem powiedział: "Nie lękaj się, mężu umiłowany! Pokój tobie! Bądź pełen mocy!" Gdy on jeszcze rozmawiał ze mną, nabrałem sił, mówiąc: "Niech mój pan mówi, bo mnie wzmocniłeś". I powiedział: "Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Jednak oznajmię tobie to, co zostało napisane w Księdze Prawdy. Teraz muszę znów walczyć z księciem Persów, a gdy skończę, wówczas nadejdzie książę Jawanu. Nikt zaś nie może mi skutecznie pomóc przeciw nim z wyjątkiem waszego księcia Michała."
W tym fragmencie Pismo niejako przedstawia Michała jako jednego z książąt. Tylko jednego z książąt. Trudno to odebrać inaczej niż umniejszenie wyjątkowej pozycji Michała na rzecz innych książąt anielskich. Pozwala to sądzić, że Michał nie jest jedynym archaniołem, a jedynie jednym z pierwszych książąt anielskich. Co więcej, na podstawie obu fragmentów można sądzić, że narody mają swoje przedstawicielstwo w świecie duchowym. I tak, Persja ma innego przedstawiciela niż Izrael. Każdy troszczy się o swój naród. Jest więc jasne, kim jest Michał. Czy może On być Jezusem? Już na podstawie tych dwóch fragmentów byłoby to nielogiczne. 1) Jeśli byłby Jezusem, musiałby być księciem wszystkich aniołów, a nie jednym z książąt. 2) Nawet gdyby przyjąć tę hipotezę (sprzeczną z pkt1.), to okazuje się, że Michał będąc aniołem Izraela, nie jest aniołem np. Persji, podczas gdy Jezus będąc synem Boga, umarł i za Żyda, i za Persa, a nawet za wszystkich ludzi w ogóle.
Gdyby Jezus był aniołem, to nie mógłbym przed Nim uklęknąć! Nie wolno bowiem oddawać czci aniołom ani nikomu oprócz Boga. Czy jednak wolno oddać cześć Chrystusowi? Czy grzechem jest oddać mu pokłon? W liście do Filipian, w 2 rozdziale, wersy 8-11, czytamy: "uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca."
Na imię Jezus uklęknie każdy, bez wyjątku, i to będzie na chwałę Boga Ojca. Celowo pominąłem wcześniejszy fragment z Listu do Filipian - „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka” - ponieważ mówi wprost, kim jest Jezus: Bogiem, a nie aniołem. Mógłbym go zacytować na samym początku i cała dyskusja nie miałaby miejsca.
Zrobiłem to celowo, aby wykazać, że Michał nie jest Jezusem i wynika to z wielu przesłanek, nie tylko dlatego, że Jezus jest Bogiem, a Michał aniołem.
Daniel Janus
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Kim jest Archanioł Michał? W Biblii wymieniony jest jedynie kilka razy. Jest nazwany Wielkim Księciem Aniołów, Księciem Aniołów bądź Archaniołem. Można przypuszczać, że tytuł jest związany z Jego rangą w hierarchii anielskiej. Najobszerniejszy obraz Michała podaje księga Daniela.
Daniel 12, 1-4: "W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza".
Na podstawie tego jednego fragmentu można wysnuć wniosek, że Michał związany z końcem świata jest Chrystusem. Jest to jednak bardzo daleko idący wniosek, nie wynikający z kontekstu a jedynie z umiejscowienia „w zestawie” Michała i czasów ostatecznych. Znając Ewangelię, resztę można dopowiedzieć samemu.
Daniel 10,4-21: "Dnia dwudziestego czwartego pierwszego miesiąca, gdy znajdowałem się nad brzegiem Wielkiej Rzeki, <to jest nad Tygrysem>, podniosłem oczy i patrzałem: Oto [stał] pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, a ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu. Ja, Daniel, oglądałem tylko sam widzenie, a ludzie, którzy byli ze mną, nie oglądali widzenia, ogarnęło ich jednak wielkie przerażenie, tak że uciekli, by się ukryć. Tylko ja sam pozostałem, by oglądać to wielkie widzenie, lecz nie miałem siły, zmieniłem się na twarzy, [opuściła mnie moc]. Wtedy usłyszałem dźwięk jego słów, i na dźwięk jego słów upadłem oszołomiony twarzą ku ziemi. Ale oto dotknęła mnie ręka i wprawiła w drżenie moje kolana i dłonie moich rąk. I rzekł do mnie: "Danielu, mężu umiłowany! Uważaj na słowa, które mówię, i wstań, ponieważ teraz wysłano mnie do ciebie". Gdy on mówił do mnie te słowa, drżąc powstałem. Powiedział więc do mnie: "Nie bój się, Danielu! Od pierwszego bowiem dnia, kiedy starałeś się usilnie zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów. Przyszedłem, by udzielić ci zrozumienia tego, co spotka twój naród przy końcu dni; bo to widzenie odnosi się do tych dni". Gdy on jeszcze mówił do mnie te słowa, padłem twarzą ku ziemi i oniemiałem. A oto jakby postać ludzka dotknęła moich warg. Otworzyłem więc usta i mówiłem do tego, który stał przede mną: "Panie mój, od tego widzenia ogarnęły mnie boleści i opadłem z sił. Jakże więc może taki sługa mojego pana mówić tu z panem moim, skoro nie ma teraz siły i oddech we mnie ustaje?" Powtórnie dotknął mnie ten, który podobny był do człowieka, umacniając mnie. Potem powiedział: "Nie lękaj się, mężu umiłowany! Pokój tobie! Bądź pełen mocy!" Gdy on jeszcze rozmawiał ze mną, nabrałem sił, mówiąc: "Niech mój pan mówi, bo mnie wzmocniłeś". I powiedział: "Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Jednak oznajmię tobie to, co zostało napisane w Księdze Prawdy. Teraz muszę znów walczyć z księciem Persów, a gdy skończę, wówczas nadejdzie książę Jawanu. Nikt zaś nie może mi skutecznie pomóc przeciw nim z wyjątkiem waszego księcia Michała."
W tym fragmencie Pismo niejako przedstawia Michała jako jednego z książąt. Tylko jednego z książąt. Trudno to odebrać inaczej niż umniejszenie wyjątkowej pozycji Michała na rzecz innych książąt anielskich. Pozwala to sądzić, że Michał nie jest jedynym archaniołem, a jedynie jednym z pierwszych książąt anielskich. Co więcej, na podstawie obu fragmentów można sądzić, że narody mają swoje przedstawicielstwo w świecie duchowym. I tak, Persja ma innego przedstawiciela niż Izrael. Każdy troszczy się o swój naród. Jest więc jasne, kim jest Michał. Czy może On być Jezusem? Już na podstawie tych dwóch fragmentów byłoby to nielogiczne. 1) Jeśli byłby Jezusem, musiałby być księciem wszystkich aniołów, a nie jednym z książąt. 2) Nawet gdyby przyjąć tę hipotezę (sprzeczną z pkt1.), to okazuje się, że Michał będąc aniołem Izraela, nie jest aniołem np. Persji, podczas gdy Jezus będąc synem Boga, umarł i za Żyda, i za Persa, a nawet za wszystkich ludzi w ogóle.
Gdyby Jezus był aniołem, to nie mógłbym przed Nim uklęknąć! Nie wolno bowiem oddawać czci aniołom ani nikomu oprócz Boga. Czy jednak wolno oddać cześć Chrystusowi? Czy grzechem jest oddać mu pokłon? W liście do Filipian, w 2 rozdziale, wersy 8-11, czytamy: "uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca."
Na imię Jezus uklęknie każdy, bez wyjątku, i to będzie na chwałę Boga Ojca. Celowo pominąłem wcześniejszy fragment z Listu do Filipian - „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka” - ponieważ mówi wprost, kim jest Jezus: Bogiem, a nie aniołem. Mógłbym go zacytować na samym początku i cała dyskusja nie miałaby miejsca.
Zrobiłem to celowo, aby wykazać, że Michał nie jest Jezusem i wynika to z wielu przesłanek, nie tylko dlatego, że Jezus jest Bogiem, a Michał aniołem.
Daniel Janus
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
środa, 11 kwietnia 2018
Jak szukać Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości?
Pytanie: Co dokładnie znaczy werset biblijny: "Szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane."? (Mateusza 6,33)
Każdy człowiek stawia sobie jakieś życiowe cele. Celem takim może być zgromadzenie określonego majątku, remont mieszkania, polepszenie stanu zdrowia, założenie rodziny. Dążenie do tych celów często wiąże się z cierpieniem i frustracją. Rzadko zdarza się, aby jakiś człowiek odczuwał całkowite spełnienie, bowiem zawsze można być bogatszym albo młodszym. Dlatego życie ludzie przepełnione jest ciągłą troską o to, czego nie mamy, oraz obawą przed przed utratą tego, co już posiadamy.
Jezus jednak radzi, aby nie skupiać się przesadnie na swoich osobistych celach, lecz czas życia dany przez Boga przeznaczyć na poszukiwanie Królestwa Bożego.
Czym jest Królestwo Boże?
Aby dobrze zrozumieć znaczenie powyższej wypowiedzi Pana Jezusa, musimy dowiedzieć się najpierw, czym jest Królestwo Boże?
Królestwo Boże to świat, w którym władzę bezpośrednio sprawuje sam Bóg. W świecie tym wypełnia się wola Boga oraz obowiązują Jego zasady. Już w Starym Testamencie Bóg wyrażał pragnienie, aby panować pośród swojego ludu. Niestety Żydzi często grzeszyli, odrzucając w ten sposób Bożą obecność i ściągając na siebie liczne nieszczęścia. W istocie odrzucali oni Królestwo Boże.
Kiedy nastanie Królestwo Boże?
Pomimo niewierności ludu Bożego prorocy Starego Testamentu zapewniali, że Królestwo Boże mimo wszystko nastanie, a zaprowadzi je namaszczony przez Boga Mesjasz. Mesjasz miał usunąć ze świata grzech oraz jego skutki, takie jak śmierć, choroby, cierpienie, wojny, a także zaprowadzić w pełni Boże Prawo. Chrześcijanie wierzą, że przepowiedzianym w Starym Testamencie Mesjaszem jest Pan Jezus Chrystus.
Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział: „Królestwo Boże nie przychodzi w sposób dostrzegalny. Nie będą mówili: «Jest tutaj», albo: «Jest tam». Królestwo Boże jest bowiem pośród was”. (Łukasza 17,20-21)
Słowa te oznaczają, że Jezus wskazał na swoją własną osobę jako na urzeczywistnienie się Bożej obietnicy o Królestwie. Jezus przebywając na świecie wskrzeszał umarłych, uzdrawiał chorych, głosił zasady postępowania zgodne z wolą Boga. W ten sposób ludzie mogli doświadczyć w Nim Królestwa Bożego. Chrześcijanie oczekują, że Chrystus powróci u kresu dziejów, aby ustanowić w pełni to, czego ludzie mogli zasmakować 2000 lat temu.
Jak szukać Królestwa Bożego?
Ponieważ Królestwo Boże objawiło się w Jezusie Chrystusie i przez Niego zostanie zaprowadzone u kresu dziejów, nie ma innego sposobu na poszukiwanie Królestwa, jak tylko poprzez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa. Choć w pełni Królestwo Boże zostanie ustanowione w przyszłości, już teraz możemy w nim uczestniczyć, wierząc w Pana Jezusa i oddając mu całe nasze życie.
Oddanie Jezusowi życia, to znaczy powierzenie mu wszystkich marzeń, trosk i obaw, wbrew pozorom nie jest stratą, lecz zyskiem. Chrześcijanin, który wyraził zgodę, aby wola Pana Jezusa urzeczywistniła się w jego życiu w pełni, zyskuje w pierwszej kolejności pokój i radość, które będą towarzyszyć mu nawet wśród trosk życia codziennego.
Przynależąc do Królestwa Bożego dzięki Jezusowi już dzisiaj, należy pamiętać, aby wprowadzać w życie zasady Jego sprawiedliwości, to znaczy składać świadectwo, jak przestrzeganie Bożych raz wpływa korzystnie na nasze życie oraz życie ludzi wokół nas.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Każdy człowiek stawia sobie jakieś życiowe cele. Celem takim może być zgromadzenie określonego majątku, remont mieszkania, polepszenie stanu zdrowia, założenie rodziny. Dążenie do tych celów często wiąże się z cierpieniem i frustracją. Rzadko zdarza się, aby jakiś człowiek odczuwał całkowite spełnienie, bowiem zawsze można być bogatszym albo młodszym. Dlatego życie ludzie przepełnione jest ciągłą troską o to, czego nie mamy, oraz obawą przed przed utratą tego, co już posiadamy.
Jezus jednak radzi, aby nie skupiać się przesadnie na swoich osobistych celach, lecz czas życia dany przez Boga przeznaczyć na poszukiwanie Królestwa Bożego.
Czym jest Królestwo Boże?
Aby dobrze zrozumieć znaczenie powyższej wypowiedzi Pana Jezusa, musimy dowiedzieć się najpierw, czym jest Królestwo Boże?
Królestwo Boże to świat, w którym władzę bezpośrednio sprawuje sam Bóg. W świecie tym wypełnia się wola Boga oraz obowiązują Jego zasady. Już w Starym Testamencie Bóg wyrażał pragnienie, aby panować pośród swojego ludu. Niestety Żydzi często grzeszyli, odrzucając w ten sposób Bożą obecność i ściągając na siebie liczne nieszczęścia. W istocie odrzucali oni Królestwo Boże.
Kiedy nastanie Królestwo Boże?
Pomimo niewierności ludu Bożego prorocy Starego Testamentu zapewniali, że Królestwo Boże mimo wszystko nastanie, a zaprowadzi je namaszczony przez Boga Mesjasz. Mesjasz miał usunąć ze świata grzech oraz jego skutki, takie jak śmierć, choroby, cierpienie, wojny, a także zaprowadzić w pełni Boże Prawo. Chrześcijanie wierzą, że przepowiedzianym w Starym Testamencie Mesjaszem jest Pan Jezus Chrystus.
Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział: „Królestwo Boże nie przychodzi w sposób dostrzegalny. Nie będą mówili: «Jest tutaj», albo: «Jest tam». Królestwo Boże jest bowiem pośród was”. (Łukasza 17,20-21)
Słowa te oznaczają, że Jezus wskazał na swoją własną osobę jako na urzeczywistnienie się Bożej obietnicy o Królestwie. Jezus przebywając na świecie wskrzeszał umarłych, uzdrawiał chorych, głosił zasady postępowania zgodne z wolą Boga. W ten sposób ludzie mogli doświadczyć w Nim Królestwa Bożego. Chrześcijanie oczekują, że Chrystus powróci u kresu dziejów, aby ustanowić w pełni to, czego ludzie mogli zasmakować 2000 lat temu.
Jak szukać Królestwa Bożego?
Ponieważ Królestwo Boże objawiło się w Jezusie Chrystusie i przez Niego zostanie zaprowadzone u kresu dziejów, nie ma innego sposobu na poszukiwanie Królestwa, jak tylko poprzez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa. Choć w pełni Królestwo Boże zostanie ustanowione w przyszłości, już teraz możemy w nim uczestniczyć, wierząc w Pana Jezusa i oddając mu całe nasze życie.
Oddanie Jezusowi życia, to znaczy powierzenie mu wszystkich marzeń, trosk i obaw, wbrew pozorom nie jest stratą, lecz zyskiem. Chrześcijanin, który wyraził zgodę, aby wola Pana Jezusa urzeczywistniła się w jego życiu w pełni, zyskuje w pierwszej kolejności pokój i radość, które będą towarzyszyć mu nawet wśród trosk życia codziennego.
Przynależąc do Królestwa Bożego dzięki Jezusowi już dzisiaj, należy pamiętać, aby wprowadzać w życie zasady Jego sprawiedliwości, to znaczy składać świadectwo, jak przestrzeganie Bożych raz wpływa korzystnie na nasze życie oraz życie ludzi wokół nas.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
wtorek, 20 marca 2018
Co to znaczy "pójść do nieba"?
Pytanie: Co znaczą często słyszane słowa "Pójść do nieba" w odniesieniu do wierzących? Czy wierzący pójdą do nieba dosłownie?
Odpowiedź na powyższe pytanie jest złożona. Aby na nie odpowiedzieć, ustalmy kilka faktów, przede wszystkim ustalając, czym w istocie niebo jest.
Fakt 1: Biblia mówi o niebie oraz o raju.
W języku greckim, w którym został napisany Nowy Testament oraz najważniejszy, starożytny przekład Starego Testamentu na język grecki, znajdziemy dwa słowa: paradeisos, które najczęściej tłumaczy się jako "raj", oraz ouranos, które zazwyczaj tłumaczy się jako "niebo".
Fakt 2: Niebo jest miejscem, w którym przebywa Bóg.
W modlitwie "Ojcze nasz", której nauczył nas Pan Jezus, czytamy słowa: "Ojcze nasz, który jesteś w niebie..." (Mateusza 6,9) Oznacza to, że niebo jest miejscem, w którym przebywa Bóg. Jest to też miejsce, do którego wstąpił Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu. Czytamy bowiem, że Pan Jezus "podczas błogosławieństwa oddalił się od nich i został uniesiony do nieba." (Łukasza 24,51)
W Dziejach Apostolskich czytamy, że kamienowany Szczepan ujrzał Pana Jezusa:
Powiedział wówczas: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawej stronie Boga”. (Dzieje 7,56)
Fakt 3: Adam i Ewa zostali umiejscowieni w raju ziemskim.
W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg po ulepieniu człowieka z gliny osadził go w ogrodzie Eden:
Pan Bóg zasadził ogród w Edenie, na Wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ulepił. (Rodzaju 2,8)
Tłumacze Septuaginty słowo "ogród" oddali po grecku jako "paradeisos", czyli "raj". Dlatego często mówimy o "rajskim Edenie". Bez wątpienia raj w Edenie znajdował się na Ziemi. Biblia mówi bowiem, że:
A z Edenu wypływała rzeka, która miała nawadniać ogród. Tam rozdzielała się na cztery rzeki. Pierwsza to Piszon, która opływa całą krainę Chawila, gdzie znajduje się złoto. A złoto tej krainy jest cenne. Jest tam również pachnąca żywica i czerwony kamień. Druga rzeka to Gichon. Opływa ona całą krainę Kusz. Trzecia rzeka zwie się Tygrys i płynie na Wschód od Asyrii. Czwarta rzeka to Eufrat. (Rodzaju 2,10-14)
A zatem raj w Edenie był umiejscowiony u źródeł rzek Tygrys i Eufrat, czyli na terenach Mezopotamii, obejmującej obecne tereny wschodniej Turcji, Iraku i Iranu.
Fakt 4: Duch i dusza zgładzonego złoczyńcy przebywa w raju z Jezusem.
Kiedy Chrystus konał na krzyżu, jeden ze złoczyńców zawieszonym na krzyżu obok opamiętał się przed śmiercią i nawrócił do Jezusa. Pan Jezus rzekł wówczas do niego ciekawe słowa: Odpowiedział mu: „Zapewniam cię: Dzisiaj ze Mną będziesz w raju”. (Łukasza 23,43) Nie może być tu jednak mowy o ziemskim raju, o którym czytamy w Księdze Rodzaju, gdyż na próżno szukać zbawionego złoczyńcy na terenie państw Bliskiego Wschodu. Musi on zatem, podobnie jak Pan Jezus Chrystus, przebywać w rzeczywistości pozaziemskiej. A zatem na pewnym etapie raj przestał być kojarzony wyłącznie z rajem ziemskim i stał się synonimem nieba, czyli miejsca, w którym przebywa Bóg.
Fakt 5: Również zmartwychwstałe ciała trafią do nieba.
Powiedzieliśmy, że duch i dusza zbawionego człowieka przebywa od chwili śmierci z Bogiem w raju, który w Nowym Testamencie stał się synonimem nieba. Wiemy również, że u kresu dziejów nastąpi zmartwychwstanie ciał. Czy Bóg wówczas odtworzy ziemski raj i umiejscowi w nim wszystkich zmartwychwstałych, czy też zabierze ciała do miejsca, w którym sam przebywa. Wydaje się, że odpowiedzi udzielił Apostoł Paweł w jednym ze swoich listów:
Nie chcemy, bracia, byście nie wiedzieli o losie tych, którzy umierają. Nie smućcie się zatem, jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeżeli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to wraz z Nim Bóg przywróci do życia także tych, którzy zasnęli zjednoczeni z Jezusem. To wam głosimy jako słowo Pańskie: my, którzy nadal żyjemy pozostawieni do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.16Bowiem sam Pan zstąpi z nieba na wezwanie, na głos archanioła i dźwięk trąby Bożej. Wówczas ci, którzy umarli w Chrystusie, powstaną pierwsi. Potem my, pozostawieni przy życiu, wraz z nimi będziemy porwani w obłoki, w powietrze, na spotkanie Pana. I tak zostaniemy z Panem na zawsze. Tymi słowami pocieszajcie jedni drugich. (1 Tesaloniczan 4,13-18)
Ze słów tych wynika, że zmartwychwstali nie zostaną pozostawieni na ziemi, lecz uniesieni do nieba.
Wniosek: "Pójść do nieba" oznacza pójść do miejsca, gdzie przebywa Bóg. Z Pisma wynika, że jest to przestrzeń pozaziemska. Nie znaczy to wcale, że chodzi o błękit nieba nad naszymi głowami. Niebo należy rozumieć jako wymiar odmienny od naszej rzeczywistości. Rzeczywistość ta z pewnością będzie wspaniała. Biblia mówi bowiem o przestrzeni, której namiastki nie zaznał żaden żyjący:
Napisano bowiem: czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, w serce człowieka nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. (1 Koryntian 2,9)
Do nieba tuż po śmierci najpierw trafia duch i dusza człowieka zbawionego. U kresu dziejów, gdy zmartwychwstaną nasze ciała, znajdzie się tam również owo ciało.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Odpowiedź na powyższe pytanie jest złożona. Aby na nie odpowiedzieć, ustalmy kilka faktów, przede wszystkim ustalając, czym w istocie niebo jest.
Fakt 1: Biblia mówi o niebie oraz o raju.
W języku greckim, w którym został napisany Nowy Testament oraz najważniejszy, starożytny przekład Starego Testamentu na język grecki, znajdziemy dwa słowa: paradeisos, które najczęściej tłumaczy się jako "raj", oraz ouranos, które zazwyczaj tłumaczy się jako "niebo".
Fakt 2: Niebo jest miejscem, w którym przebywa Bóg.
W modlitwie "Ojcze nasz", której nauczył nas Pan Jezus, czytamy słowa: "Ojcze nasz, który jesteś w niebie..." (Mateusza 6,9) Oznacza to, że niebo jest miejscem, w którym przebywa Bóg. Jest to też miejsce, do którego wstąpił Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu. Czytamy bowiem, że Pan Jezus "podczas błogosławieństwa oddalił się od nich i został uniesiony do nieba." (Łukasza 24,51)
W Dziejach Apostolskich czytamy, że kamienowany Szczepan ujrzał Pana Jezusa:
Powiedział wówczas: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawej stronie Boga”. (Dzieje 7,56)
Fakt 3: Adam i Ewa zostali umiejscowieni w raju ziemskim.
W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg po ulepieniu człowieka z gliny osadził go w ogrodzie Eden:
Pan Bóg zasadził ogród w Edenie, na Wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ulepił. (Rodzaju 2,8)
Tłumacze Septuaginty słowo "ogród" oddali po grecku jako "paradeisos", czyli "raj". Dlatego często mówimy o "rajskim Edenie". Bez wątpienia raj w Edenie znajdował się na Ziemi. Biblia mówi bowiem, że:
A z Edenu wypływała rzeka, która miała nawadniać ogród. Tam rozdzielała się na cztery rzeki. Pierwsza to Piszon, która opływa całą krainę Chawila, gdzie znajduje się złoto. A złoto tej krainy jest cenne. Jest tam również pachnąca żywica i czerwony kamień. Druga rzeka to Gichon. Opływa ona całą krainę Kusz. Trzecia rzeka zwie się Tygrys i płynie na Wschód od Asyrii. Czwarta rzeka to Eufrat. (Rodzaju 2,10-14)
A zatem raj w Edenie był umiejscowiony u źródeł rzek Tygrys i Eufrat, czyli na terenach Mezopotamii, obejmującej obecne tereny wschodniej Turcji, Iraku i Iranu.
Fakt 4: Duch i dusza zgładzonego złoczyńcy przebywa w raju z Jezusem.
Kiedy Chrystus konał na krzyżu, jeden ze złoczyńców zawieszonym na krzyżu obok opamiętał się przed śmiercią i nawrócił do Jezusa. Pan Jezus rzekł wówczas do niego ciekawe słowa: Odpowiedział mu: „Zapewniam cię: Dzisiaj ze Mną będziesz w raju”. (Łukasza 23,43) Nie może być tu jednak mowy o ziemskim raju, o którym czytamy w Księdze Rodzaju, gdyż na próżno szukać zbawionego złoczyńcy na terenie państw Bliskiego Wschodu. Musi on zatem, podobnie jak Pan Jezus Chrystus, przebywać w rzeczywistości pozaziemskiej. A zatem na pewnym etapie raj przestał być kojarzony wyłącznie z rajem ziemskim i stał się synonimem nieba, czyli miejsca, w którym przebywa Bóg.
Fakt 5: Również zmartwychwstałe ciała trafią do nieba.
Powiedzieliśmy, że duch i dusza zbawionego człowieka przebywa od chwili śmierci z Bogiem w raju, który w Nowym Testamencie stał się synonimem nieba. Wiemy również, że u kresu dziejów nastąpi zmartwychwstanie ciał. Czy Bóg wówczas odtworzy ziemski raj i umiejscowi w nim wszystkich zmartwychwstałych, czy też zabierze ciała do miejsca, w którym sam przebywa. Wydaje się, że odpowiedzi udzielił Apostoł Paweł w jednym ze swoich listów:
Nie chcemy, bracia, byście nie wiedzieli o losie tych, którzy umierają. Nie smućcie się zatem, jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeżeli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to wraz z Nim Bóg przywróci do życia także tych, którzy zasnęli zjednoczeni z Jezusem. To wam głosimy jako słowo Pańskie: my, którzy nadal żyjemy pozostawieni do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.16Bowiem sam Pan zstąpi z nieba na wezwanie, na głos archanioła i dźwięk trąby Bożej. Wówczas ci, którzy umarli w Chrystusie, powstaną pierwsi. Potem my, pozostawieni przy życiu, wraz z nimi będziemy porwani w obłoki, w powietrze, na spotkanie Pana. I tak zostaniemy z Panem na zawsze. Tymi słowami pocieszajcie jedni drugich. (1 Tesaloniczan 4,13-18)
Ze słów tych wynika, że zmartwychwstali nie zostaną pozostawieni na ziemi, lecz uniesieni do nieba.
Wniosek: "Pójść do nieba" oznacza pójść do miejsca, gdzie przebywa Bóg. Z Pisma wynika, że jest to przestrzeń pozaziemska. Nie znaczy to wcale, że chodzi o błękit nieba nad naszymi głowami. Niebo należy rozumieć jako wymiar odmienny od naszej rzeczywistości. Rzeczywistość ta z pewnością będzie wspaniała. Biblia mówi bowiem o przestrzeni, której namiastki nie zaznał żaden żyjący:
Napisano bowiem: czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, w serce człowieka nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. (1 Koryntian 2,9)
Do nieba tuż po śmierci najpierw trafia duch i dusza człowieka zbawionego. U kresu dziejów, gdy zmartwychwstaną nasze ciała, znajdzie się tam również owo ciało.
----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org
Chcesz zadać pytanie, na które odpowiemy na tym blogu?
Napisz: pytania@j1213.org
Subskrybuj:
Posty (Atom)