wtorek, 1 sierpnia 2017

Narodziny na nowo

Często spotykam ludzi, którzy uważają, że są chrześcijanami tylko z tego powodu, że urodzili się w chrześcijańskiej rodzinie lub w państwie o chrześcijańskich tradycjach. Wydaje im się, że skoro uczęszczają do kościoła, uczestniczą w obrzędach, a nawet modlą się i czytają Biblię, spełnili progowe warunki zbawienia. W Ewangelii według Jana napotykamy jednak wypowiedź Pana Jezusa, która większość ludzi wprawia w zdumienie:

(1) Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, dostojnik judejski, który miał na imię Nikodem. (2) Przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł Mu: - Rabbi, wiemy, żeś jest nauczycielem, który przyszedł od Boga, bo nikt nie może czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, jeżeli Bóg nie jest z nim. (3) A Jezus mu odpowiedział: - Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kto nie narodzi się na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego. (Jana 3, 1-3)

Stwierdzenie Pana Jezusa o konieczności narodzenia się na nowo jest zagadkowe co najmniej z dwóch powodów. Przede wszystkim trudno sobie wyobrazić, aby dorosły człowiek, którym przecież był Nikodem, mógł urodzić się ponownie. Sam Nikodem daje wyraz swojemu zdziwieniu, odpowiadając: "Jak może narodzić się człowiek będąc starcem? Czy może wejść po raz drugi do łona matki i narodzić się?" (Jana 3, 4b) Po drugie zadziwia dosadność tego stwierdzenia, gdyż przykazanie o ponownym narodzeniu jest dane pod rygorem utraty zbawienia: "Kto nie narodzi się na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego." - mówi z pełną powagą Pan Jezus.

Wygląda na to, że nie można urodzić się chrześcijaninem lub stać nim przez mało refleksyjne praktykowanie swojej religii. Niewystarczające może się okazać również gorliwe uczestnictwo w nabożeństwach czy praktykowanie postów i pielgrzymek. By móc twierdząco odpowiedzieć na pytanie "Czy jesteś chrześcijaninem?" musi w naszym życiu zajść dramatyczne wydarzenie, które dla podkreślenia jego przełomowości, zostało nazwane ponownym narodzeniem. Tak jak nasze pierwsze, cielesne narodziny, były faktem przełomowym dla naszego istnienia, tak też ponowne narodzenie, będące zarazem furtką do zbawienia, nie traci nic z owej doniosłości, jeśli brać pod uwagę zakres i intensywność przemian, jakie się wówczas dokonują.

Czy jesteś w stanie wskazać w swoim życiu taki moment?

Pan Jezus zdziwionemu i wyraźnie zakłopotanemu Nikodemowi próbuje wyjaśnić naturę nowego narodzenia: "Kto nie narodzi się z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. (6) Co rodzi się z ciała, jest ciałem, a co z Ducha, jest Duchem. (7) Nie dziw się, że powiedziałem tobie: musicie narodzić się na nowo." (Jana 3, 5b-7)

Zauważ, że Słowo Boże wyróżnia dwie, i tylko dwie kategorie ludzi: ci, którzy narodzili się tylko w sposób naturalny - to jest "narodzeni z ciała", oraz ci, którzy doświadczyli owego niezwykłego przeżycia - ponownych narodzin - to jest "narodzeni z Ducha". Nie ma kategorii pośredniej, jakiegoś rodzaju wierzących tylko trochę lub, jak się czasem zwykło mawiać,  wierzących-niepraktykujących. Jednym słowem, albo narodziłeś się z wody i z Ducha, to znaczy narodziłeś się na nowo, albo dalej trwasz w swoich grzechach, a po śmierci czeka na Ciebie Sąd i straszliwa, wieczna kara.

Gdy Chrystus definiuje ponowne narodziny jako narodziny z wody i Ducha, w istocie odwołuje się do słów proroctwa Ezechiela. Przeczytajmy jego fragment, aby dowiedzieć się, co znaczą "narodziny z wody i Ducha":

(24) I zabiorę was spośród narodów, i zgromadzę was ze wszystkich ziem; i sprowadzę was do waszej ziemi, (25) i pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. (26) I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. (27) Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je. (Ezechiela 36, 25-27)

Jak widzisz woda jest symbolem oczyszczenia z grzechów, zaś duch to Duch Święty, ożywiający i uzdalniający do przestrzegania przykazań Bożych. Narodziny "z wody i Ducha" należy zatem rozumieć jako odpuszczenie grzechów oraz udzielenie daru Ducha Świętego.

Co powinieneś uczynić, aby dostąpić owego odpuszczenia grzechów i przyjąć dar Ducha Świętego - innymi słowy, aby narodzić się na nowo z wody i Ducha? Na to pytanie odpowiada między innymi Apostoł Piotr w jednej ze swoich przemów:

(37) A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? (38) A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. (39) Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. (Dzieje 2, 37-39)

Rada Apostoła Piotra dla każdego człowieka jest prosta: opamiętaj się i daj się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów! Opamiętanie się polega na całkowitej zmianie sposobu myślenia. Zatwardziały grzesznik zaczyna dostrzegać swój grzech, mocno za niego żałuje. Następnie wierzy w Pana Jezusa zgodnie ze słowami Ewangelii i zwraca się do Niego z prośbą o przebaczenie i ratunek. W końcu, o ile to możliwe, daje się ochrzcić w wodzie w imię Jezusa Chrystusa. Wówczas rodzi się na nowo, do nowego, wiecznego życia.

Miłosierny Bóg obiecał nam, że nikomu, kto szczerze nawraca się do Boga, nie odmówi odpuszczenia grzechów i Ducha Świętego (Mateusza 7, 7-11).

A czy Ty narodziłeś się na nowo z wody i Ducha? Czy kiedykolwiek żałowałeś za swoje grzechy i poprosiłeś Boga o wybaczenie i ratunek? Czy wierzysz w Pana Jezusa Chrystusa zgodnie z Ewangelią, w Jego męczeńską śmierć na krzyżu i Jego zmartwychwstanie? Czy pragniesz przyjąć chrzest w wodzie na odpuszczenie grzechów? Jeśli tak, możesz świętować swoje zbawienie. Jeśli nie, nie zwlekaj: opamiętaj się i daj się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa. Obietnica odpuszczenia grzechów i otrzymania daru Ducha Świętego odnosi się bowiem do każdego, kto odpowie na Boże wezwanie!

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org

czwartek, 13 lipca 2017

Czy bać się starości?

Pytanie: Czy należy bać się starości?

"Nie udała się Panu Bogu starość..." - słyszymy często szyderczy komentarz pod adresem ostatniego etapu życia większości ludzi. Czy tak jest w istocie? Czy z wielką obawą winniśmy oczekiwać na jesień naszego życia? Warto się nad tym zastanowić głębiej, gdyż problem ten dotyczy nas już teraz lub będzie dotyczył szybciej niż się tego spodziewamy.

Pismo Święte nie idealizuje starości. Często, na przykładzie postaci biblijnych, dowiadujemy się o udrękach wieku starczego. Zaliczyć można do nich osłabienie zmysłów i ciała oraz otępienie. Słabość dotyka nawet tych, którzy w kwiecie wieku tryskali energią, ich życie było pasmem sukcesów, zdobyli władzę i majętności:

(1) Gdy król Dawid się zestarzał i posunął się w latach, choć go okrywano derkami, nie mógł się rozgrzać. (1 Królewska 1, 1)

Bóg nieustannie przypomina ludziom, że z powodu grzechu nieodłącznym elementem życia każdego człowieka jest cierpienie. Stąd słusznie spoglądamy w przyszłość z pewną dozą pesymizmu:

(9) Wszystkie dni nasze znikają z powodu gniewu twego. Lata nasze giną jak westchnienie. (10) Życie nasze trwa lat siedemdziesiąt, a gdy sił stanie, lat osiemdziesiąt; A to, co się ich chlubą wydaje, to tylko trud i znój, gdyż chyżo mijają, a my odlatujemy. (Psalm 90, 9-10)

Pesymizm ten nie jest jednak absolutny. Dolegliwości wieku starczego są może i uciążliwe, lecz nie są kwintesencją starości. Wręcz przeciwnie, starość jest wyrazem Bożego błogosławieństwa, swego rodzaju nagrodą dla człowieka. Zauważmy, że jedną z pierwszych obietnic Bożych dla ludzi bogobojnych jest właśnie obietnica długiego życia:

(12) Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.(Powtórzonego Prawa 20, 12)

Zadajmy sobie pytanie: jakże wyrazem Bożego błogosławieństwa może być starość, skoro przed chwilą mówiliśmy o jej dolegliwościach? Otóż należy zawsze pamiętać, że Boże błogosławieństwo nie oznacza beztroski. Błogosławieństwo Boga przejawia się przede wszystkim w tym, że Bóg łaskawie udziela człowiekowi pewnej wartości, która ma mu służyć i pomagać na drodze do zbawienia. Aby zrozumieć to lepiej, zastanówmy się przez chwilę, czy dzieci są Bożym błogosławieństwem? Ależ tak! Mówi o tym sama Biblia:

(3) Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona. (4) Czym strzały w ręku wojownika, tym synowie zrodzeni za młodu. (5) Błogo mężowi, który napełnił nimi swój kołczan! Nie zawiedzie się, gdy będzie się rozprawiał z nieprzyjaciółmi w bramie. (Psalm 127, 3-5)

Czy ponieważ dzieci są darem Bożym, ich posiadanie nie wiąże się z żadnymi trudnościami? Bynajmniej! Zarówno małżeństwo jak i rodzicielstwo jest pełne wyzwań. Wyzwania te jednak nie przytłaczają i nie miażdżą człowieka, lecz wzbogacają go, prowadzą do życiowej dojrzałości i, gdy zrobimy z nich właściwy użytek, pomagają w zacieśnianiu więzi z Bogiem. 

Jak przyjąć Boży dar starości, zrobić z niego właściwy użytek i, mimo licznych wyzwań, nie popaść w zgorzknienie - przeciwnie - uczynić starość jednym z najbardziej owocnych okresów swojego życia? Spójrzmy na modlitwę króla Dawida:

(18) Lecz i w starości, i w wieku sędziwym nie opuszczaj mnie, Boże, gdy [moc] Twego ramienia głosić będę, całemu przyszłemu pokoleniu - Twą potęgę, (19) i sprawiedliwość Twą, Boże, sięgającą wysoko, którą tak wielkich dzieł dokonałeś: o Boże, któż jest równy Tobie? (Psalm 71, 18; Biblia Tysiąclecia)

Dawid w pierwszej kolejności zdaje się rozumieć swą zależność od Boga. Nie ma wątpliwości, że czas, który został mu dany, może wykorzystać właściwie tylko wówczas, gdy Bóg będzie mu sprzyjał i otoczy go modlitwą. Stąd żarliwa prośba: "... nie opuszczaj mnie, Boże...". W dalszej części Dawid wysławia Boga jako sprawiedliwego i wszechmocnego. Stawia Boga ponad wszystko - na pierwszym miejscu, pyta bowiem retorycznie: "któż jest równy Tobie?" Zarazem deklaruje, że czas starości przeznaczyć zamierza na przekazanie depozytu wiary przyszłym pokoleniom. A zatem wiek sędziwy to nie czas na rozpamiętywanie życiowych porażek, ewentualnie na stękanie z powodu fizycznych dolegliwości. Starość jest czasem głoszenia Ewangelii i świadczenia o chwale i wielkości Boga. Jest to okres sprzyjający poznaniu Boga, dostrzeżeniu swojej nicości przed Nim oraz zależności od Niego. Jest to więc czas błogosławiony.  

W zgromadzeniu Pańskim - wspólnocie chrześcijan - osoby starsze pełnią szczególnie ważną rolę. Dlatego Apostoł Paweł udziela ludziom starszym cennych rad:

(1) Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, (2) że starzy mają być trzeźwi, poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; (3) że starsze kobiety mają również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie nadużywać wina, dawać dobry przykład; (4) niech pouczają młodsze kobiety, żeby miłowały swoich mężów i dzieci, (5) żeby były wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono. (Tytusa 2, 1-5)

Z powyższych słów wynika, że na ludziach starych spoczywa szczególny obowiązek, mianowicie stanowią oni wzór do naśladowania dla młodszych. W związku z tym seniorzy zobligowani są do przestrzegania określonych rygorów. Mają być zatem rozsądni, poważni, umiarkowani, pełni wiary, miłości i cierpliwości. Człowiek stary ma świecić przykładem i podjąć się trudu nauczania młodych zarówno czynem jak i słowem. 

Starość jest również doświadczeniem ludzi młodych, ponieważ żyjąc wśród ludzi starych mamy wobec nich obowiązki nałożone przez samego Boga. Do tych obowiązków zalicza się troska o ludzi starych, oddawanie im należnego szacunku, dbałość o losy rodziców oraz zapewnienie seniorom należnego miejsca w strukturze społecznej:

(22) Słuchaj swojego ojca, bo on cię zrodził, i nie gardź swoją matką, dlatego że jest staruszką.(Przysłów 23, 22)

(32) Przed siwą głową wstaniesz i będziesz szanował osobę starca; tak okażesz swoją bojaźń Bożą; Jam jest Pan. (Kapłańska 19, 32)

Podsumowując, należy powtórzyć następujące prawdy, które zostały nam objawione przez Boga:
1. Starość niewątpliwie jest czasem pełnym wyzwań.
2. Możliwość dożycia wieku starczego jest darem Bożym i wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec człowieka.
3. Starość ma być czasem szczególnej troski o pogłębienie więzi z Bogiem i dostrzeżenia swojej zależności od Niego.
4. Bóg wzywa starców do owocnego przeżycia jesieni życia, w szczególności do troski o przekazanie depozytu wiary młodszym pokoleniom.
5. Młodzi winni pamiętać o swoich obowiązkach wobec seniorów.


Współczesne społeczeństwa w krajach rozwiniętych gospodarczo i technologicznie zdają się o powyższych prawdach zapominać. Odebrawszy ludziom starym to, co najpiękniejsze w życiu człowieka, czyli wiarę, nadzieję i miłość (1 Koryntian 13, 13), oferują w zamian nadzorowane samobójstwo, nazwane szyderczo "dobrą śmiercią" (gr. euthanasia). Postawa ta wywołuje u młodych strach przed starością, u starych zaś powoduje zgorzknienie i wyobcowanie. Tylko powrót do biblijnych korzeni wprowadzić może na nowo harmonię pomiędzy pokoleniami, która zaowocuje zaprowadzeniem Bożego ładu w rodzinach, zborach i społeczeństwie.

----------
Chcesz poznać Pismo Święte?
Bezpłatny kurs biblijny przez Internet: www.j1213.org